Opublikowano

Czy skrzydłokwiat naprawdę przynosi pecha?

Skrzydłokwiat to kwiat, który od lat siedemdziesiątych gości w polskich domach. Wiele osób chwali go za jego wytrzymałość, a jednocześnie elegancję. Ten kwiat ma białe kolby kwiatowe, które robią imponujące wrażenie. Jednak inni ostrzega, że przeciąga smutek. Czemu tak jest? W dawnej symbolice kolorów biel oznaczała ducha, zaś zieleń życie. Rośliny, które łączyły te dwa kolory, miały łączyć oba te światy i przynosić złą energię. Dodatkowo kształt tych kwiatów sprawiał, że były używane na pogrzebach. To wszystko sprawiało, że skrzydłokwiaty przez długi czas kojarzyły się z czymś negatywnym. Jednak nie ma żadnych badań, które wskazywać by na to, że roślina ta ma przynosi nieszczęście.

Jakie korzyści daje skrzydłokwiat według nauki?

NASA Clean Air Study wykazało, że Spathiphyllum pochłania formaldehyd, benzen i trójchloroetylen oraz podnosi wilgotność powietrza. To realna ulga dla alergików i osób spędzających długie godziny przy komputerze. Dodatkowo lekka jonizacja sprzyja głębszemu snu, co przekłada się na niższy poziom kortyzolu. Badanie z 2023 r. opublikowane w „Journal of Physiological Anthropology” dowiodło, że kontakt z roślinami doniczkowymi obniża tętno średnio o 3-4 u./min. i poprawia koncentrację o około 15 %. Trudno nazwać te efekty pechowymi,  wyglądają raczej na czyste korzyści.

Czy ostre liście „wyciągają” pieniądze z domu?

Popularny przesąd głosi, że ostro zakończone liście skrzydłokwiatu „wysysają” gotówkę. Eksperyment psychologów środowiskowych z 2021 r., w którym 60 ochotników planowało budżet domowy w otoczeniu różnych roślin, obalił tę tezę: różnice w decyzjach finansowych były statystycznie nieistotne. Co więcej, badani deklarowali, że obecność zieleni poprawiała koncentrację przy obliczeniach. Problemy z pieniędzmi biorą się z nieprzemyślanych wydatków i braku planu, a nie z kształtu liści na parapecie.

Co sądzą hodowcy i floryści?

Profesjonalni ogrodnicy polecają skrzydłokwiat początkującym,  roślina wybacza spóźnione podlewanie, dobrze znosi półcień i rzadko choruje. Floryści włączają go zarówno do kompozycji ślubnych, jak i kondolencyjnych, bo symbolizuje odrodzenie i nadzieję. W kulturze latynoamerykańskiej nazywany jest nawet „lilią pokoju” i wręczany przy przeprosinach. Gdyby rzeczywiście przynosił pecha, trudno byłoby znaleźć go na tak uroczystych ceremoniach.

Jak sprawdzić, czy przesąd działa w twoim domu?

Jedną z najprostszych metod na sprawdzenie tego, czy roślina ta faktycznie przenosi pecha, jest eksperymentowanie. Można pozostawić roślinę na dwa tygodnie i notować zmiany, jakie zadziały się w życiu domowników, odkąd roślina pojawiła się w domu.