Opublikowano

Czy trzeba mówić do kwiatów?

  Mimo tego, że kwiaty nie mają uszu, to istnieje przekonanie, że dobrze reagują na mówienie do nich. Jak to możliwe? Warto wiedzieć, że kwiaty są wrażliwe na drgania powietrza. Badania naukowe akustyków z Tel Awiwu pokazały, że kwiaty w ciągu minuty po ekspozycji na określone częstotliwości zwiększały swoją zawartość nektaru. To oznacza, że rośliny naprawdę reagują na mówienie do nich, a raczej na wibracje powietrza, które przy tym powstaje. Można mówić do kwiatów i nawet jeśli nie zrozumieją, co do nich mówimy, to bodźce dźwiękowe, które w tym czasie powstają, mogą wywoływać w roślinach fizjologiczne zmiany.

Jak działa percepcja roślin – dźwięk, dotyk czy światło?

Rośliny interpretują świat zmysłami chemicznymi, mechanicznymi i świetlnymi. „Słuchają” raczej wibracji niż słów, „czują” dotyk korzeniami i liśćmi, a widzą poprzez fotoreceptory długość dnia, kierunek i intensywność promieni. Dla nich każdy z tych bodźców jest informacją: gdzie rosnąć, kiedy kwitnąć, jak się bronić.

Co mówią badania naukowe o mówieniu do kwiatów?

Eksperymenty Katharine Morton z Royal Horticultural Society (2009) wskazały, że fasola podlewana i regularnie otaczana głosem ludzkim rosła średnio o 10 % szybciej niż grupa kontrolna w ciszy. Jednak kluczowa była nie treść, lecz rytm i stałość dźwięku. Korzyści mogą więc wynikać ze stałego źródła drgań niskiego poziomu, które poprawiają cyrkulację powietrza i mikrowibracje w górnych warstwach gleby.

Jakie korzyści dla człowieka przynosi rozmowa z roślinami?

Rozmowa z kwiatami porządkuje myśli i obniża poziom kortyzolu, podobnie jak medytacja. Utrzymywanie codziennego „dialogu” sprzyja uważności: szybciej zauważasz przebarwiony liść czy suchą ziemię. Rośliny stają się dzięki temu zdrowsze, ale poniekąd dlatego, że opiekun częściej reaguje na ich potrzeby, a nie tylko z powodu dźwięku samego w sobie.

Czy zamiast słów ważniejszy jest ton i częstotliwość?

Tak. Rośliny reagują najintensywniej na dźwięki między 100 a 500 Hz,  to rejestr gitary basowej lub niższych głosów męskich. Szept, głos dziecięcy czy śpiew ptaka mają wyższe częstotliwości, które mogą być mniej skuteczne. Warto więc mówić spokojnie, rytmicznie i blisko liści, bo amplituda wibracji spada już na odległości kilkunastu centymetrów.

Czy trzeba mówić do kwiatów, by rosły pięknie?

Mówienie do kwiatów oczywiście nie jest warunkiem koniecznym, by rośliny ładnie rosły. Jednak regularne emitowanie łagodnych wibracji, może znacząco wspomóc procesy metaboliczne kwiatów. To oznacza, że nie trzeba mówić do kwiatów, ale warto, ponieważ może to przynieść wiele korzyści roślinom.